Meetup #1 - Ewelina Tyszo-Bury: Terapia osteopatyczna w problemach z endometriozą

“Terapia osteopatyczna w problemach z endometriozą"

Ewelina Tyszko-Bury

 
 

Silny ból miesiączkowy, dotkliwy ból przy stosunku. Co może go zmniejszyć? Znaczną poprawę pacjentki odczuwają dzięki terapii osteopatycznej.

W niezwykle obrazowy sposób jej zagadnienie wyjaśnia dyplomowany osteopata, Ewelina Tyszko-Bury.

Zapraszamy do lektury treści prelekcji lub obejrzenia nagrania z wystąpienia:


"Najpierw kilka słów o tym, czym jest osteopatia. Twórcą osteopatii jest Adrew Taylor Still, który zaczął zgłębiać anatomię i fizjologię i skutecznie leczyć ludzi. My, osteopaci, uczymy się przede wszystkim anatomii funkcjonalnej. Nie jest to więc, wbrew temu co można często wyczytać w internecie, machanie wahadełkiem i wróżki. Osteopata pracuje manualnie z ciałem. Uwaga, to nie jest masaż. Nie jest to masaż, ponieważ pracujemy z różnymi strukturami, nie tylko z powięzią, tkanką, do której mamy dostęp tu i teraz, ale także z trzewiami. Pracujemy kraniosakralnie albo na pływach tętnic. Twórca osteopatii uważał, że człowiek jest całością i w większości płynem. Dla osteopaty jest bardzo ważne, co się dzieje z całym ciałem.

Na problem dolegliwości przy endometriozie trzeba spojrzeć holistycznie. Przedstawię teraz pewne informacje anatomiczne, aby wszystko dobrze wytłumaczyć.

W naszym ciele nie ma pustych przestrzeni. Wszystkie narządy są bardzo blisko siebie. Mamy żołądek, wątrobę, jelito cienkie, grube i są one połączone różnymi więzadłami. Nad przeponą widzimy osierdzie, serce, płuca...

a poniżej mamy miednicę mniejszą. Dno miednicy jest 4-centymetrową warstwą mięśniową. Na niej opierają się kolejne narządy. Jest tam kość łonowa, pęcherz, macica, odbytnica i kość krzyżowa.


Wszystkie narządy są bardzo blisko siebie i są połączone więzadłami. Otacza je od góry zachyłek Douglasa, w którym może się zbierać płyn, jeżeli mamy stan zapalny. Tam mogą się tworzyć zrosty.

Mamy zatem narządy jamy brzusznej nad narządami miednicy mniejszej. Muszą one razem funkcjonować. Funkcjonują dobrze dzięki przeponie. Jest ona specyficznym mięśniem, który jak parasol rozpostarty jest nad trzewiami jamy brzusznej, pod klatką. Przy oddechu przepona się obniża, a przy wydechu wraca. Działa jak pompa ssąco-tłocząca. Oprócz funkcji oddechowej ma ona inną bardzo ważną funkcję - drenażową. Dzięki temu, że pracuje w górę i w dół, wykonuje „mikro masaż” trzewi. Mogą się one między sobą poruszać. 

Gdy mamy endometriozę w obrębie jamy brzusznej, tworzy ona różne zrosty i sklejenia powięziowe. Jeśli jednak przepona dobrze pracuje, pacjentka ma mniej dolegliwości bólowych.

Zrost to miejsce, które jest mało ruchome, więc jeśli przepona pracuje nieprawidłowo, to z biegiem czasu przestrzeń wokół zrostu również staje się nieruchoma. To daje silne dolegliwości bólowe, ponieważ wszystkie czynniki stanu zapalnego zgromadzone w miejscu zrostu nie mogą się ewakuować. Kierunkiem pracy osteopaty jest uruchomienie tkanki. Osteopata nie może cudownie usunąć zrostów, ale pracując nad drenażem, może znacznie poprawić jakość życia pacjentki. Dodatkowo, prawidłowa praca przepony jest konieczna do odpowiedniego funkcjonowania układu limfatycznego. 

W chwili wdechu przepona obniża się i brzuch się uwypukla, a w momencie wydechu przepona i brzuch wracają na miejsce. Co się dzieje u pacjentek z endometriozą? Organizm w reakcji obronnej na ból napina się. Tworzy się duże napięcie mięśniowe. Pacjentki niejednokrotnie nie są w stanie rozluźnić brzucha. Nie potrafią. Jeżeli jednak uruchomimy przeponę, drenaż, to mimo że zrosty tam będą, kobiety będą miały mniej dolegliwości bólowych, a więc lepsze życie.

Jeżeli przepona nie działa dobrze, to te struktury, o których opowiadałam, również nie są poruszane góra-dół. To z czasem powoduje dysfunkcję trzewną, którą też trzeba leczyć. 

Oprócz przepony oddechowej mamy też inne przepony, z którymi ja jako osteopata pracuję. Przy terapii dyspareunii, czyli bolesnego współżycia, pierwsze co robię, to uwalniam krocze. Od razu sprawdzam również, czy wdech dociera do krocza. Jeżeli kobieta położy sobie rękę na środku ścięgnistym krocza i poczuje oddech na palcach na kroczu, oznacza to, że brzuch jest na tyle rozluźniony, że wdech tam dociera. Jeśli nie, brzuch jest spięty i blokuje przepływ powietrza. Praca nad tym to normalizacja tkanki. Jest ona podstawą do tego, aby zrozumieć, co to jest relaks, a więc do pracy z dyspareunią. 

Jako osteopata wiem, że jeśli ta przepona nie pracuje, zaraz pojawi się problem w górnym otworze klatki piersiowej. Jest tam bardzo dużo połączeń. Jest tam osierdzie, które przy wydechu też się rusza, podobnie jak przepona. Jeśli więc mamy nieruchomą tę strukturę, to zaraz pojawi się problem w klatce, nieprawidłowy drenaż. Jeśli więc pacjentka jest np. 7 lat niezdiagnozowana, to muszę pracować z całym ciałem. Jeżeli uruchomię brzuch, a nie uruchomię reszty, to cały czas mamy dysfunkcje, które są wyżej lub niżej i one blokują ruchomość.

Ja dzięki interdyscyplinarnemu zespołowi mogę pracować manualnie z pacjentką, uruchamiając tkankę. Koleżanka w tym czasie pracuje z pacjentką nad oddechem.

Oprócz tego, że praca osteopaty uwalnia napięcia w tkance, mobilizuje sklejenia powięziowe i tkankę w okolicy zrostu oraz poprawia drenaż, a więc łagodzi dolegliwości bólowe, to może pomagać pacjentce w zajściu w ciążę. Jeżeli tkanka jest dożywiona, dokrwiona, pozbawiona napięć, to jest łatwiej o poczęcie dziecka.

Praca osteopaty jest więc bardzo szczegółową pracą na strukturach anatomicznych. Nie czaruje, ale bazuje na anatomii."

Serdecznie zapraszamy na kolejny, II MeetUp w dn. 20.09.2019r, dostępny tutaj.