Endo-historia Endomanki29

"ENDOMETRIOZA - moje życie"

Publikujemy #3 historię konkursową - "Moja endo-historia". Zachęcamy do lektury: 

"ENDOMETRIOZA - moje życie"

Witam wszystkich czytających. Wierzę w to, że moja historia pomoże Wam uniknąć rozwoju choroby. Moją opowieść zacznę od początku mojego życia, gdyż endometrioza nie zaczyna się od 1 okresu... Urodziłam się jako bliźniak, z opowieści mamy dowiedziałam się, jakie problemy miała ze mną od dnia moich narodzin... Lekarka pediatra powiedziała, że jestem "słabym" dzieckiem specjalnej troski, że mam zaburzenia wchłaniania pokarmowego. Mama nie mogła karmić mnie swoim mlekiem, bo miałam kolki. Musiała przerzucić się na humanę, po której kolki i tak były, ale słabsze. W wieku 2 lat trafiłam do ginekologa ze zrośniętym sromem, zarastał on błoną co było przyczyną zastoju moczu. Zaczęły się nieustanne problemy z odpornością. Miałam ciągle infekcje bóle głowy oraz chory pęcherz. W wieku 12 lat dostałam pierwszą miesiączkę. Każde następne były koszmarem. Obfity okres, nasiadówki z ziół i furagina. Nieustanne zaparcia oraz niestrawność. Miałam zakaz pływania. Unikałam basenów oraz stawów kąpielowych, unikałam możliwości rozwoju zakażeń... Pewnego razu dostałam okres z takim bólem prawego jajnika, że wylądowałam u pielęgniarki szkolnej, która zwolniła mnie do domu. Dostałam w przychodni nospę i p.jajnika. Do tego bólu doszła migrena, 4 miesiące bolała mnie głowa. Lekarka powiedziała, że wymyślam. Te bóle z prawego jajnika powtarzały się. Miesiąc w miesiąc brałam furagin, nasiadówki. Cierpienie dziecka kończyło się diagnozą "ciągle się przeziębiasz, musisz wziąć duomox, bo masz zapalenie przydatków.." Takie było leczenie kolejnej pani doktor. Żarłam na potęgę... Aż pewnego dnia trafiłam na SOR.  I znowu na SOR i kolejny raz na SOR i tak co rusz. Lekarze nie wiedzieli co mi jest. Wiecznie trafiałam z podejrzeniem wyrostka... Kończyło się na antybiotyku i do domu. I znów na SOR. Po badaniu w wieku 14 lat okazało się, że to nie jest "11717" zapalenie jajnika. To torbiel endometrialna czekoladowa na prawym jajniku. Lekarz 1 kontaktu na skierowaniu do szpitala napisał PO ŁACINIE  3 diagnozy, a może zapalenie jajnika, może zapalenie wyrostka, a może zapalenie pęcherza? Zrobiono ze mnie pośmiewisko. Moja mama usłyszała po raz 1 w życiu, że mam endometriozę. Bo 1 raz zrobiono mi usg przezpochwowe. Nikt nie miał wtedy pojęcia, co to za choroba ginekologiczna. Tak naprawdę moja mama miała jakiś odsetek świadomości tej choroby, no bo skąd... Dostałam wtedy 3-miesięczną kurację lekiem hormonalnym Cilest. W tym czasie pękła torbiel... Nie musiałam mieć laparoskopii. Lekarka 1 kontaktu zwyzywała moją mamę, że w tak młodym wieku pozwala mi "na seks i antykoncepcję, bo ona nie jest za nieskutecznymi metodami leczenia endometriozy poprzez zabijanie płodu"  -osoba mająca już wtedy 12 dzieci rok po roku. Dalej zapanował spokój. Przestałam także samoistnie miesiączkować. Potem pojawił się okres i zaczęło się od nowa. Na lewej piersi wyczułam zgrubienie. Trafiłam na SOR, potem do onkologa. Myślałam, że mam raka. Miałam 16 lat. Bóle okresowe były nie do wytrzymania, brałam leki rozkurczowe oraz p bólowe. Okazało się, że na piersi mam włókniaka. Dostałam Yaz, kolejną antykoncepcję. Tym razem od onkologa. Powiedział, że dość blokowania hormonów, mam zacząć współżyć dla mojego dobra. Niestety tak się nie stało. Zasady moralne. W wieku 19 lat odbyłam 1 stosunek. I zaczął się horror. Z 49 kg przytyłam do 60. Woda zaczęła się zatrzymywać. Miałam ból prawej nogi. Mówiono mi ze to rwa kulszowa. Torbiel się już nie pojawiła. Od 19 do 23 lat miałam bóle pochwy, nie cieszyłam się stosunkiem. Pojawiła się nadżerka, ciągłe stany zapalne i grzybicze pochwy, zapalenie otrzewnej. W wieku 24 lat zaczęłam podczas okresu po zmianie tabletek z yaz na qlaire mieć bóle odbytu tak silne aż wyrywające odbyt. Łzy mi same leciały... i znowu na SOR... I znów nie nie wiedzieli co. Qlaira 28 tabletek, ból w trakcie okresu i po nim ból wokół jelit, wyrostka, ból w prawym dole biodrowym, ból całej prawej nogi ból i pieczenie pęcherza. Nie uprawiałam seksu 2 lata, bo nie dało się. Ból podczas seksu był taki jak podczas zapalenia i chorób pochwy...

Trafiałam po kolei do urologa, ortopedy, neurologa oraz proktologa. "Nic pani nie jest". Następnie trafiłam po 3 latach do pp ginekolog, która odkryła narośl endometrialną na tylnej ścianie pochwy. Następnie zaczęłam konsultować tą zmianę z innymi ginekologami. Od 3 usłyszałam, że to nie narośl tylko zbity kał w odbycie i że nic mi nie jest. Aż trafiłam do ginekologa pana P. Dostałam 3-miesięczną kuracje VISANNE. Ból i wyrywanie odbytu przeszło jak ręką odjął. Powiedział, że mam endometriozę głęboko naciekającą. Że moja macica jest nieruchoma... Od tamtej pory jestem na leku BONADEA bez ROBIENIA PRZERW NA KRWAWIENIE. Dziś dalej mam nacieki na nogę, biodro, pęcherz, odbyt oraz narośl w pochwie. Odbywam stosunki raz bezbolesne całkowicie, a raz nie. Nie mam okresu. Kontroluję swoją narośl badaniami cytologii. I modlę się o to, żeby żyć w takim stanie niezmiennym i nie gorszym niż w tej chwili, bo wiem, co przechodzą dziewczyny i kobiety i przez ile laparoskopii rocznie.. 

Dziewczyny, endometrioza może być także BEZBOLESNA.

Pozdrawiam was, dziewczyny...

Dziękujemy za podzielenie się swoją historią.

Drogie Panie, wierzymy, że Wasze historie mogą sprawić, iż inne kobiety usłyszą nazwę "endometrioza" i zaczną się nią interesować albo dadzą motywację do walki tym, które o tej chorobie już wiedzą!

Głosowanie rozpocznie się 2 września, gdy opublikowane zostaną wszystkie przesłane historie na naszej stronie na Facebooku.

Zapraszamy na stronę główną konkursu, dostępną pod tym adresem.